Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

Mexico

Down Icon

„Róże” (★★✩✩✩), „Bez tlenu”, „Miłość w czterech literach” i inne premiery tygodnia

„Róże” (★★✩✩✩), „Bez tlenu”, „Miłość w czterech literach” i inne premiery tygodnia

Oto nowości, które trafią na duży ekran w najbliższy piątek, 29 sierpnia:

Oceny

★★★★★ arcydzieło ★★★★ bardzo dobre ★★★ dobre ★★ przeciętne

The Roses ★★✩✩✩Reżyseria: Jay RoachObsada: Benedict Cumberbatch, Olivia Colman, Andy Samberg, Kate McKinnonProdukcja: Wielka Brytania-USA, 2025 (105 minut) Komedia Pomocny Jay Roach

Autorstwa Jordiego Batlle Caminal

Jay Roach nie przejdzie do historii jako totem amerykańskiej komedii, ale trzeba przyznać, że w tym gatunku, który pieczołowicie pielęgnował, stworzył kilka znaczących tytułów, takich jak „Poznaj mojego tatę” i jego niezbyt zabawny pierwszy sequel, czy trylogię z popowym superagentem Austinem Powersem w roli głównej. Problem, bo problemy zawsze są, polega na tym, że trudno mówić o Jayu Roachu jako o prawdziwym autorze.

Roach, nazwisko o długiej historii slapsticku (wybitny producent, reżyser i scenarzysta Hal Roach, który zmarł w 1992 roku w wieku 100 lat, był twórcą duetu Stan Laurel-Oliver Hardy, a także wielu innych), to w gruncie rzeczy skuteczny nośnik dla utalentowanych komików: Bena Stillera czy, niestety, niepopularnego Mike'a Myersa. Roach dobrze dogaduje się z aktorami. A także z aktorkami: w filmie „The Hustle” wyreżyserował Charlize Theron, Nicole Kidman i Margot Robbie – potężne trio.

Olivia Colman i Benedict Cumberbatch w scenie z filmu „Róże”

Olivia Colman i Benedict Cumberbatch w kadrze z filmu „The Roses”

Filmowe powinowactwo

Teraz Roach ma parę gwiazd z listy A, Benedicta Cumberbatcha i Olivię Colman, w filmie „The Roses” , remake'u „Wojny państwa Rose” , powieści Warrena Adlera, na podstawie której Danny DeVito stworzył w 1989 roku pamiętną, brutalną czarną komedię. Scenarzystą obecnej adaptacji jest Tony McNamara, dwukrotnie nominowany do Oscara za współpracę z Yorgosem Lanthimosem, „Faworyta” i „Biedne stworzenia”. Cóż, ani Roach, ani McNamara nie stworzyli niczego poza dyskretnym produktem, pozbawionym energii i rytmu.

„The Roses” poświęca ponad godzinę na opisanie kryzysu, który poważnie dotknie główną parę. Kryzys ten jednocześnie prowokuje nagły upadek męża, prestiżowego architekta, i równie nagły awans żony, z anonimowej kucharki do medialnej superkucharki. Długo oczekiwana wojna w końcu dobiega końca, nieco pospiesznie i bez złości DeVito ani jego huraganowej siły ekspresji. Wracając do tematu autora, powiedzmy, że gdyby DeVito był opętany przez duchy Diabła Tasmańskiego, Strusia Pędziwiatra, czy ogólnie Zwariowanych Melodii, Roach jawi się jako unowocześniona wersja Normana Tauroga, który pilnie i bez śladu serwował komedie Jerry'ego Lewisa, Deana Martina czy Elvisa Presleya.

Bez tlenu ★★★✩✩Reżyseria: Alex ParkinsonObsada: Woody Harrelson, Finn Cole, Cliff CurtisProdukcja: Wielka Brytania, 2025 (93 minuty) Przygodowy Zdyszany

Autorstwa Salvadora Lloparta

Po krótkim researchu z góry dowiesz się, jak zakończy się historia przetrwania w filmie „ Bez tlenu” . To intensywny, podwodny melodramat przygodowy, którego narratorem jest Alex Parkinson – reżyser, który nakręcił o nim już w 2019 roku dokument – ​​który nie zatrzymuje się na samym końcu, wręcz przeciwnie. Już sam tytuł zdradza nam niesamowitą i prawdziwą historię Chrisa Lemonsa (Finn Cole), nurka uwięzionego na dnie Morza Północnego, z zaledwie 10 minutami zapasu tlenu i ponad półgodzinną nadzieją na ratunek…

Finn Cole, Woody Harrelson i Simu Liu w scenie z filmu „The Oxygen Out”

Finn Cole, Woody Harrelson i Simu Liu w scenie z filmu „The Oxygen Out”

Funkcje ostrości

Wiedzieliśmy też, jak zakończył się Titanic (1997), i nie przeszkodziło to w jego sukcesie. To samo dotyczyło Apollo 13 (1995), opowieści o ekstremalnym przetrwaniu, której reżyser filmu „Bez tlenu” poświęcił całą swoją uwagę. Morze jest tu równie niegościnne jak kosmos w słynnym filmie Rona Howarda i, podobnie jak w tym filmie o mężczyznach w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, równie wiele mówi się o dramacie technicznym, co o okolicznościach towarzyszących wydarzeniu. W tym, w narracji wydarzeń, film Parkinsona jest nieskazitelny; zwięzły i bezpośredni od momentu rozpoczęcia nieszczęścia, gdy system sterowania statkiem, od którego zależni są nurkowie, zawodzi na głębokości setek metrów.

Intensywny film, tak klaustrofobiczny, jak i ekscytujący, który mimo wszystko potyka się w przedstawieniu postaci, narysowanych w dużej mierze według najbardziej przewidywalnego banału. Pułapka, która, jak szalejące fale burzy dominujące w całym filmie, zostaje pokonana dzięki umiejętnościom aktorów. Zwłaszcza dzięki Woody'emu Harrelsonowi, aktorowi, który zawsze wydaje się powracać, znacznie mądrzejszy, z drugiej strony szaleństwa. Bez tlenu utrzymuje się na powierzchni dzięki niemu i innym luksusowym aktorom drugoplanowym, takim jak aktor maoryskiego pochodzenia Cliff Curtis, który gra oszołomionego kapitana statku, i Mark Bonner, zrozpaczony reżyser nurków. Co więcej, trwa wystarczająco długo — krótko — aby uniknąć utonięcia we własnych wadach.

Miłość w czterech literach ★★✩✩✩Reżyseria: Polly SteeleObsada: Ann Skelly, Fionn O'Shea, Pierce Brosnan, Helena Bonham Carter, Gabriel ByrneProdukcja: Wielka Brytania, 2024 (125 minut) Dramat romantyczny Boskie interwencje

Autorstwa Philippa Engela

W Irlandii obrazy i wiersze rodzą się same, kaleka może wstać i chodzić, a kochankowie skazani są na odnalezienie się. Zakładając, że świat potrzebuje akademickiej adaptacji powieści Nialla Williamsa o tym samym tytule, z jej zielonymi łąkami, skrzypcami i przejażdżkami promem, być może błędem, z artystycznego punktu widzenia, było obsadzenie głównej pary, czarującej Ann Skelly i Fionna O'Shei, w dość niepasujących do reszty, prestiżowych gwiazd: podczas gdy Helena Bonham Carter z trudem udaje irlandzki akcent, można by pomyśleć, że Gabriel Byrne właśnie wrócił z bardziej odległego filmu kostiumowego, w którym zagrał bosmana. Chociaż najbardziej szokujące jest to, że Pierce Brosnan ożywił oświeconego malarza, z jego rozczochranymi włosami i gwałtownymi pociągnięciami pędzla.

Obsada filmu „Miłość w czterech literach” w scenie z filmu

Obsada filmu „Miłość w czterech literach” w scenie z filmu

Genesius Pictures
LocaMente ★★✩✩✩Reżyseria: Paolo Genovese Obsada: Edoardo Leo, Pilar Fogliati, Claudio Santamaria, Vittoria Puccini Produkcja: Włochy, 2025 (97 minut) Komedia romantyczna „Od wewnątrz” dla dorosłych

Przez P. Engela

Jeśli w popularnym filmie Pixara emocje napędzały dziewczynę, to tutaj są to emocje mężczyzny i kobiety na pierwszej randce. W istocie, bohater filmu "W głowie się nie mieści" , będący już przed okresem dojrzewania, doświadcza czegoś podobnego w krótkometrażowym filmie "Riley's First Date?" . Para w nowej komedii twórcy "Idealnych nieznajomych", który dzierży rekord w liczbie remake'ów, dąży do prześcignięcia samych siebie dzięki tej nowej formule, podobnej również do sitcomu "Herman's Head", gdzie każde słowo i każdy gest tej przyszłej trzydziestoparoletniej pary, z byłymi partnerami, dziećmi lub zamrożonymi jajnikami, poddawane są dyskusji na temat czterech emocji każdej z postaci, aż w końcu dochodzi do seksu. Urocze, skuteczne, niegrzeczne, ale niezbyt zabawne, jakby zostało zaprojektowane z myślą o udoskonaleniu w kolejnych remake'ach.

Scena z włoskiego filmu „LocaMente”

Scena z włoskiego filmu „LocaMente”

Lotus Productions
Wulkan ★★★✩✩Reżyseria: Damian Kocur Tłumacze: Sofia Berezovska, Roman Lutskiy, Anastasiya Karpenko Produkcja: Polska, 2025 (105 minut) Dramat Ukraińcy na Teneryfie

Przez P. Engela

Ukraińska rodzina w ciągu jednego dnia zmienia się z turystów w uchodźców i zostaje uwięziona w hotelu, który pokrywa jej wydatki. Zabieg, który ukazuje banalność wojny poza ekranem i jej wpływ na „zwykłych ludzi”, jest godny pochwały i pomysłowy, ale działa lepiej, gdy krajobraz Wysp Kanaryjskich służy za zwierciadło dusz bohaterów. Na poziomie ludzkiego dramatu, film jest nieco niepewny, z realistycznymi postaciami, które nie zawsze brzmią przekonująco, i nieco wymuszoną paralelą do mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej na łodziach. Mocny pomysł, ale nieco słabo zrealizowany, zwłaszcza że, mimo że nagle otaczają ich emeryci tańczący w conga line, brakuje mu humoru do tego stopnia, że ​​zastanawiamy się, co Ulrich Seidl, a nawet Ruben Östlund, zrobiliby z tym samym materiałem.

Czarna Kraina ★★★★✩Reżyseria: Alberto MoraisObsada: Sergi López, Laia Marull, Andrés GertrúdixProdukcja: Hiszpania, 2025 (100 minut) Dramat wiejski Z życia lalek
Sergi López i Laia Marull w scenie z „La terra negra”

Sergi López i Laia Marull w scenie z „La terra negra”

Filmowe powinowactwo

Przez S. Llopart

Czy dźwięk istnieje, gdy nikt go nie słyszy? Czy można zobaczyć pustkę? Czy brak uczucia ją zwielokrotnia? W Teorema Pasoliniego (1968) nieżyjący Terence Stamp uosabiał niepokojący element, którego sama obecność zniszczyła życie mieszczańskiej rodziny. Coś podobnego dzieje się w La terra negra — aczkolwiek w wiejskim tonie — wraz z przybyciem byłego skazańca (Sergi López) do gorzkiego życia walenckich chłopów. Ukryty dramat otoczony mistyką, gdzie wszystko jest ciszą. Panuje egzystencjalna pustka, a bohaterowie — zwłaszcza rozczarowana kobieta, grana przez Laię Marull — żyją pozbawieni emocji, jak marionetki własnego istnienia. Niepokojąca propozycja, która bardziej niż kino jest niepodważalną tezą. Jakby była matematyczną hipotezą Riemanna. Ale z beretem.

lavanguardia

lavanguardia

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow